Trutnov Trail – Nowe ścieżki tuż za granicą

Trutnov Trail – Nowe ścieżki tuż za granicą

4 stycznia 2018 0 By Wild on bike

Trutnov Trails

Razem z kumplem wpadliśmy w sieci, na info o nowej miejscówce u Czechów. Padło na datę 26 maj 2016 r, i obraliśmy kierunek na Trutnov Trails. 
Miejscowość Trutnov znajduje się blisko naszej granicy bo zaledwie 20 km od miejscowości Lubawka w województwie dolnośląskim. My mieliśmy ciut dalej, bo 250 km. W roku 2016 był pewien problem ze znalezieniem miejscówki bo info centrum było mało widoczne z pokładu samochodu, ale chłopaki dobrze oznaczyli parking tabliczkami z napisem “Trutnov Trails” nad garażem

Wpisz adres z google i na pewno trafisz bez problemu. Budynek będzie po lewej stronie.

W trailcentrum możecie zaopatrzyć się w mapę miejscówki, kupić opaskę żeby wesprzeć budowę ścieżek oraz obiad i pwio. Jeżeli nie posiadasz własnego roweru lub chcesz pojeździć na fullu, centrum dysponuje rowerami firmy Giant. Ja z Wojtasem byliśmy bardzo wcześnie, więc centrum było zamknięte i mieliśmy swoje rowery.
Dowiedzieliśmy się że w sezonie letnim otwarte jest od 09:00-19:00

Trutnov Trail

Trasy

Bunkier - Bunkr Trail (5,5 km - niebieski)

Nie posiadając mapki ścieżek odpaliliśmy Trail forks i pokierowaliśmy się do pierwszej ścieżki bunkier. Od infocentrum zaczyna się asfaltowy, stromy podjazd, więc na jego końcu byliśmy ulani potem.  Przejechaliśmy kilka metrów i od razu po prawej stronie wyrósł nam wielki bunkier. Już wiemy skąd Czesi wzięli nazwę ; ) Obadaliśmy go z Wojtasem z każdej strony. Jednak był zasypany i zabetonowany aby ciekawscy towarzysze, tacy jak my tam nie włazili. Mocno dostał z armaty co widać na foto.  Widok z bunkra świetny mimo złej pogody. Ścieżka bardzo przyjemna, miejscami wąska lecz szybko się jedzie grzbietem góry.  Po kilku metrach nabieramy sporych prędkości a  za chwilę zaczyna się techniczny odcinek z kilkoma bandami i singlem. Większość sobie z nim poradzi, natomiast lepiej sprawdzić jak to wygląda.  Ścieżka kończy się nad info centrum. Szybki rzut oka na Trail Forks i skręcamy w prawo. Na mapie jest to zielony przerywany odcinek tras. Taka dojazd’ówka dla osób które zaparkowały przy centrum. 

Trutnov Trail
Trutnov Trail

Pański podjazd - Panský stoupák (3,4 km - zielony)

Podjazd okazał się ciekawy i szybko się go wjeżdża. Sama końcówka jest ciekawa z racji obecnej części technicznej, która może sprawić nie jednemu problem w gładkim jej pokonaniu. Wiadomo że wyjadacze będą nie zadowoleni. Pamiętajmy jednak, że ta miejscówka ma rok i ciągle się rozwija co widać po wbijanych flagach wyznaczających nowe odcinki.

Dotarliśmy na górę i zasiedliśmy na ławce wykonanej z litego drewna aby zaczerpnąć wody i rzucić okiem na apke w telefonie. Była bardzo przydatna tego dnia : )  Spotkaliśmy kilku Czechów i kilku Polaków, którzy też pierwszy raz tam zawitali. Wojtas mówi żeby cisnąć na czerwoną bo niebieska będzie na kiedy indziej…i tak zostało. (może w 2018 uda się tam zawitać z kontrolą jak się tereny rozwijają)

Modrzew - Modřínový trail (3,3 km - czerwony)

Ścieżka na pierwszy rzut oka zaczyna się całkiem obiecująco, lecz po krótkim jej odcinku byliśmy zaskoczeni jej ułożeniem. Wbijamy się na podjazd z korzeniami a za nimi przepaść i wcale nie przesadzam z określeniem. Przepaść na jakieś 15m w dół. Odłożyliśmy rowery i zaczęliśmy zwiedzać (nie było to zbyt bezpieczne bo kamienie były śliskie a buty do XC nie nadają się na wspinaczkę) Jakoś sobie poradziliśmy i popatrzyliśmy pod siebie. Widok ziemi oddalonej o 15m w dół przyprawił nas o większe bicie serca niż podjazd na bunkr trails. Dalej ścieżka odbija od skarpy także można poczuć się swobodniej. Kilka band i kamieni na których można polatać. Jeden taki sobie upatrzyłem z Wojtasem i zrobiliśmy kilka rundek na nim. Brawa dla budowniczych, którzy mieli co robić układając całą końcówkę z nie małych kamieni.

Trutnov Trail
Trutnov Trail
Trutnov Trail

Wojtas w akji na jednym z wspomnianych kamieni

Kończąc tą trasę musimy wrócić kilka metrów do Pańskiego Podjazdu wjechać nim ponownie (takie punkt wypadowy na ścieżki). Spotkaliśmy ponownie dwójkę chłopaków z Wrocławia, o których wspominałem wcześniej i uderzyliśmy na czarny.

Pod Jaskinią - Trail Pod Jeskyňkou (2,0 km - trudny)

Podjechaliśmy z chłopakami inna trasą. Podobno miałą być szybka i łatwiejsza od Pańskiego Podjazdu jednak nauczony doświadczeniami z życia wiedziałem że będzie gorzej i dalej (sprawdziliśmy to na drugiej rundzie czarnego)
I tutaj zaczęły się problemy z głową. Zjazd między kamieniami, jakby po płytach z granitu. Wyglądały jak wyrzeźbione przez człowieka, jednak to sama natura je nam naszykowała. Z naszej czwórki zjechał tylko jeden odważny. My po 2-3 próbach sprowadziliśmy rowery i wsiedliśmy trochę niżej (ścianka wraz ze zjazdem miała może 1-1,5 rej metra). Kilka serpentyn i widzimy jakąś siatkę między kamieniami, która pokrywała mostek (super klimat, ktoś miał pomysł)
Zjechaliśmy do końca, ale ścianka po płytach nie dała nam spokoju. Chłopaki założyli się z nami o piwo że wjadą szybciej tą “inną” ścieżką szybciej niż my z Wojtkiem Pańskiem. Chłopaki przegrali dosłownie o kilka minut. Drugi podjazd ich tak wykończył że prowadzili a nie jechali : ) 2 próby i płyty zjechane w miejscy gdzie nie spodziewaliśmy się że starczy nam prześwitu i przyczepności. Tym razem nasz czujny wzrok wypatrzył jakieś wielkie kamienie zaraz po serpentynach. Normalną ścieżkę przecinały 4 wielkie głazy. Każdy po 2 m wysokości, może więcej. Najodważniejszy z naszej czwórki, z największymi skillsami podjął dwie próby i dwa razy leżał już na pierwszym kamieniu. Poddaliśmy się, mając drugi powód żeby tutaj wrócić.

Trutnov Trail
Trutnov Trail
Trutnov Trail

Podsumowując Trutnov Trail's

Trasy są urozmaicone. Można po nich poruszać się bez bukłaka a nawet plecaka. Parkując przy drugim alternatywnym parkingu Pod Sedmidomím  mamy bardzo blisko do auta aby zabrać nową dętkę lub uzupełnić bidon wodą. Łyżka do opon, łatka i pompka zmieści nam się w kieszeniach na szybką naprawę (no chyba że jeździsz na mleku jak Wojtas, to nie musisz pamiętać o tych “gadżetach”)

Ominęliśmy Kozi trail ale zaliczając wyżej wymienione ścieżki zrobiliśmy:
dystans – 34 km
w pionie – 1350 m
min wys. 407 m
max wys. 645 m
Dane z endomondo. 

Ścieżki raczej dla rowerów typu Trail (130 mm) lub full ( min. 120 mm) Nie polecam wybierać się tam na sztywniaku typu XC (100 mm)  ale może ktoś o wysokich skilsach sobie poradzi, ale czy będzie miał fan z jazdy? No co kto lubi. Mniej doświadczonym polecam Single pod Smrkiem.

Trutnov Trail

Wady? - eee nie koniecznie

Budowniczowie mimo, że radzą sobie całkiem spoko, zapomnieli lub nie przyłożyli należytej uwagi do oznakowania ścieżek. Lepsze oznakowanie Trail centrum  (jakiś znak? przy drodze) oraz przyda się więcej ławek. Na dole zastałem zaledwie dwie, a gdy zjedzie się więcej osób po za sezonem to co wtedy?
Nie wiem jak z jedzeniem i bazą noclegową. Patrząc na wielkość miasteczka jakąś pizze, przysłowiowego hamburgera i domowy obiad powinniśmy znaleźć.
Jeżeli mamy blisko to śmiało można wyskoczyć na jeden dzień i wrócić na wieczór ze zmęczonymi nogami. Jednak jeżeli masz więcej czasu spędzić w samochodzie niż na owych ścieżkach, poczekaj aż się rozwiną. Postaram się tam zajrzeć jak idzie progres. Także teges, stej in tacz 😉